W każdym sporcie zdarzają się kontuzje. Nie da się tego uniknąć, jednak oczywiście gdy ktoś o siebie dba, nie naraża się na głupie urazy.
Nie wszystko da się jednak przewidzieć, gdyż niektóre wypadki są dziełem przypadku. Tak jak niedawna kontuzja naszego piłkarza ręcznego, zawodnika niemieckiego klubu Rhein-Neckar Lowen i reprezentanta Polski Karola Bieleckiego. To, co mu się przytrafiło było z pewnością niesprawiedliwe i straszne. Wydawać by się mogło, że stracone oko wykluczy go z gry już na zawsze. Jednak gracz pokazał na co go stać i jak należy walczyć z przeciwnościami losu. Nie poddał się i do teraz występuje na boiskach strzelając piękne i liczne bramki. Jego sportowy duch i wielkie serce nie umknęło nikomu uwadze. Cały świat patrzy na Karola z podziwem w oczach. W najbliższy weekend w Kielcach ma odbyć się mecz jego zespołu z Vive Targami w kolejnej, czwartej już kolejce prestiżowych zawodów Ligi Mistrzów. Przed samym wydarzeniem polski premier Donald Tusk ma wręczyć Bieleckiemu list gratulacyjny. Będzie to z pewnością bardzo miła i niezapomniana chwila dla nas wszystkich.
Copyright @ 2010 Piłka ręczna